Inwestowanie na giełdzie – jak inwestować na GPW? Odbierz bezpłatny bilet na Invest Cuffs 2024

0
84
Inwestowanie na giełdzie – jak inwestować na GPW?
Inwestowanie na giełdzie – jak inwestować na GPW?

W poniższym artykule odpowiemy sobie pokrótce na pytanie jak inwestować na GPW i jak zacząć swoją przygodę z giełdowym światem. Oczywiście, na samym początku będzie potrzebny rachunek inwestycyjny. Rachunek taki można założyć w domu maklerskim lub u brokera – na koncie tym zapisywane będą informacje odnośnie akcji, które posiadasz oraz odnośnie transakcji, których dokonujesz.

Za pomocą rachunku każdy inwestor może samodzielnie realizować transakcje kupna i sprzedaży papierów wartościowych poprzez warszawską GPW (mowa tutaj o akcjach, obligacjach, instrumentach pochodnych, itp.).


 

Samo posiadanie rachunku nie sprawi jednak, że inwestowanie na giełdzie stanie się Twoim nowym, zyskownym sposobem na życie. Aby nie stracić od razu wszystkich pieniędzy i zarabiać w dłuższym okresie niezbędne jest zdobycie podstawowej wiedzy. Wielu początkujących, którzy wchodzą na giełdę nie poświęca czasu na edukację od razu rzucając się na głęboką wodę. Musisz dowiedzieć się co kieruje rynkiem, czym jest analiza techniczna i fundamentalna oraz wejść w świat informacji giełdowych – śledzić dane spółek, najnowsze publikacje, itp.

Jak inwestować na giełdzie?

W Polsce działa obecnie kilkanaście dużych domów maklerskich, które umożliwią Ci założenie rachunku niezbędnego do inwestowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Przy wyborze podmiotu zwróć uwagę przede wszystkim jakie prowizje potrąca od każdej wykonywanej przez Ciebie transakcji, ile musisz zapłacić za roczne prowadzenie rachunku i czy w ofercie znajduje się platforma pozwalająca śledzić notowania giełdowe w czasie rzeczywistym.


 

Tyle słowem wstępu. Jak grać na giełdzie? Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule artykułu nie jest prosta. Po pierwsze słowo „grać” jest negowane przez wielu ludzi, którzy wiedzą o co w tym biznesie chodzi. Grać można w gry planszowe albo w ping ponga, na giełdzie się inwestuje lub spekuluje. Dramatycznie słabe wyniki, gdyż większość ludzi niestety traci na rynku wynikają z faktu bardzo łatwej dostępności. O co mi chodzi, otóż aby przeprowadzić operację należy skończyć lata studiów medycznych i odbyć szereg praktyk.

Tak samo jest, gdy chcemy budować mosty, naprawiać samochody czy latać samolotami. Inaczej jest w przypadku gry na giełdzie. To może robić każdy, nic nie jest potrzebne aby zacząć i sobie pograć, nie jest wymagane żadne wykształcenie, żadne doświadczenie, wystarczy wpłacić pieniądze maklerowi. Grać zatem może każdy ale aby grać skutecznie należy sporo się nauczyć i zdobyć odrobinę doświadczenia i popracować trochę nad sobą. W tym artykule opiszę tylko podstawy okraszone komentarzem ostrzegawczym, dla tych którzy pragną zacząć „grać na giełdzie”.

Krok pierwszy to posiadanie rachunku maklerskiego. Takie konto zakłada się w jednym z domów maklerskich. Moim zdaniem ważniejsze od minimalnie niższych opłat jest bezpieczeństwo naszych środków, a więc stawiajmy na wiarygodność biura, które wybieramy. Część z banków działających na terenie Polski ma w swojej ofercie rachunki maklerskie. Warto zastanowić się nad ulokowaniem  naszych pieniędzy w banku, który ma realne oddziały na terenie kraju.


 

Procedura zakładania rachunku maklerskiego jest prosta. Należy poprzez stronę internetową danej instytucji złożyć wniosek i wypełnić wszelkie dane. Najczęściej po kilku dniach kurier przynosi nam regulamin oraz umowę do podpisania. W wielu przypadkach jest to tzw. umowa ramowa. Polega to na tym, że podpisujemy jeden raz umowę o świadczeniu ogólnych usług maklerskich. Następnie już przez internet możemy decydować jakie konta są nam potrzebne np. forexowe lub akcyjne, można wybrać także rodzaj pakietu.

Jeżeli jesteśmy przy pakietach, polecam jako pierwsze w życiu wybrać konto bezpłatne tzn. takie, w których jedynymi opłatami są prowizje pobierane przy składaniu zleceń, a brak jest np. opłat rocznych za samo posiadanie konta. Także dostęp do różnych narzędzi nie musi okazać się nam potrzebny już na starcie, więc nie płaćmy za to, a zawsze można z czasem coś dokupić co naprawdę będzie nam potrzebne.

Kolejne kroki to poznanie podstawowych zasad obrotu akcjami. Warszawska giełda powstała w 1991 roku w efekcie przemian ustrojowych. Na początku notowanych było zaledwie 5 spółek. Były to: Tonsil, Próchnik, Krosno, Kable i Exbud. Dzisiaj do wyboru mamy znacznie większą ilość firm, nie tylko na głównym parkiecie ale także na New Connect.


 

Na początek warto poznać mechanikę składania zleceń. Jest cała masa opracować, także na stronie swojego brokera znajdziemy opis oferowanych przez niego zleceń. Ważne aby znać chociaż te najbardziej podstawowe, z których będziemy najczęściej korzystać. Namawiam szczególnie na poznanie zlecenie sprzedaży z limitem. Jest to odpowiednik forexowego SL (stop loss) czyli zlecenie, które automatycznie zamknie pozycję za nas (sprzeda nasze akcje), gdy tylko kurs znajdzie się na poziomie jaki podaliśmy w zleceniu. Dlaczego jest to tak ważne zlecenie ? Otóż chroni nas przed stratami. Pamiętam jak na jednym z pierwszych szkoleń w moim życiu padły słowa: „Jeżeli byłeś na tyle mądry, że potrafiłeś otworzyć rachunek i kupić akcje, nie możesz być tak głupi aby nie wiedzieć czym jest zlecenie sprzedaży z limitem”. Była to pierwsza lekcja z zarządzania kapitałem i ochroną przed ryzykiem w moim życiu, która zapadła mi w pamięć.

Jeżeli mamy już konto z pewną sumą pieniędzy oraz wiemy jak dokonywać kupna lub sprzedaży akcji, warto zastanowić się nad strategię naszej gry jaką sobie obierzemy. Wracając na moment do zleceń, u różnych brokerów rożnie to wygląda, aczkolwiek jest dosyć proste. W okienku podaje się nazwę spółki, rodzaj zlecenie, jego wielkość i cenę po jakiej chcemy kupić akcje. Źle złożone zlecenie nie zostanie przyjęte. O aktywacji zlecenie zostaniemy po chwili poinformowani.

Co do wielkości konta, brokerzy prześcigają się w ofertach aby przyciągnąć jak najwięcej ludzi. Stąd coraz niższe progi. Aby założyć konto wystarczy wpłata np. 1000 zł. Oczywiście można sobie pograć za 1000 zł, ale taka gra jest trudniejsza. Dlaczego tak jest ? Otóż polecam kupno akcji 1 spółki za minimum 1280 zł. Skąd się wzięła ta kwota ? Wielu brokerów stosuje prowizje za kupno i za sprzedaż akcji w wysokości ok. 0,39%. W regulaminach jest także zapis, że nie może być to mniej niż np. 5 zł.

A więc kupując akcje za np. 300 zł. Powiedzmy akcje spółki XXX, której kurs wynosi 10 zł. Kupujemy 30 akcji. Prowizja jaką zapłacimy to 5 zł przy kupnie i sprzedaży. A więc aby wyjść na 0 musimy zarobić 10 zł na pokrycie kosztów prowizji. To oznacza, że kurs musi wzrosnąć o 3,33% abyśmy wyszli na 0.


 

W tym samym czasie osoba, która kupiła te same akcje za 1280 zł zapłaci w prowizjach także 5 zł przy kupnie i sprzedaży (0,39% od 1280 zł to 4,99 zł a więc prowizja to regulaminowe minimum czyli 5 zł). Jak widać jest to taka sama opłata, a wartość kupna jest ponad 4 razy większa. Kurs musi wzrosnąć zaledwie o 0,78% abyśmy odrobili zapłaconą prowizję. Wzrost o niecały 1% możliwy jest w ciągu jednej, nawet przeciętnej sesji. W przypadku, gdy cena wzrośnie o 3,33% inwestor o większym rachunku jest już na plusie podczas, gdy mniejszy gracz nadal odrabia koszty prowizji.

Podsumowując: kupno akcji za 100 zł jest możliwe, ale znaczną część wzrostów pochłonie narzucona nam prowizja. Warto zatem zastanowić się czy zamiast wchodzić na rynek z 500 zł nie lepiej zagrać na jednej z wirtualnych gier giełdowych i tam zdobyć wstępne doświadczenie.

Aby skutecznie grać na giełdzie należy określić swoją taktykę. Inwestowanie na żywioł czyli np. na podstawie przeczuć oraz plotek może się czasem udać, ale wyniki tak uzyskane mogą być trudne do powtórzenia. Problem z brakiem strategii pojawi się w trudnych chwilach, kiedy po prostu nie będziemy wiedzieć co mamy robić, a w stresie łatwo o wybór najgorszego z rozwiązań.

Wybór strategii zależy on naszego charakteru, temperamentu oraz tego co chcemy osiągnąć. Droga inwestora do świadomego korzystania z danej strategii najczęściej jest podobna tzn. początkujący nie stosuje żadnej taktyki, następnie traci pieniądze. Część osób rezygnuje obrażając się na giełdę, ale część wraca. Zaczynają się uczyć i wybierają jedną ze strategii opisanych w internecie. Polecam od razu zapoznanie się z kilkoma strategiami i wybranie jednej, następnie wraz ze zdobywanym doświadczeniem ewentualne modyfikowanie jej, tak aby przynosiła jak najlepsze rezultaty.